Google otworzyło worek pełen nowości.

W San Francisco trwa jedno z najważniejszych wydarzeń dla światowego rynku internetowego. Konferencja Google I/O co roku obfituje w nowinki techniczne. Także w tym roku nie zabrakło nowości. Pokazano system dla komórek o ciekawej nazwie Android Jelly Bean oraz nowy tablet Nexus 7. Jednak najbardziej futurystycznym z pokazanych przez Google projektów są okulary, które pozwalają nam na nagrywanie i przesyłanie znajomym tego, co widzimy. Aby pokazać jak urządzenie działa na żywo transmitowano skok ze spadochronem jednego z pracowników Google. Glass dają także możliwość wyszukiwania w czasie rzeczywistym. Wyszukiwanie to przecież podstawowa część biznesu firmy. Dlatego też duży nacisk położono na polepszenie jego działania w urządzeniach mobilnych. Nowa wersja Androida ma wyświetlać wyniki w kartach, które będziemy mogli przerzucać palcem jak w książce. Prawdziwą rewolucją jest Google Now. System sam przewiduje, jakie informacje będą potrzebne użytkownikowi. Poinformuje na przykład, że powinniśmy pospieszyć się na autobus, bo po drodze czekają nas spore korki. Specjaliści oceniają, że Google przebiło chlubę Apple’a – Siri.Google-I_O-2015

Jednak, aby skorzystać z nowego oprogramowania trzeba będzie pobrać nową wersję systemu operacyjnego Android – Jelly Bean. Jego twórcy przekonują, że będzie to w interesie samych użytkowników, bo twórcy przygotowali wiele poprawek. Przede wszystkim lepsze mają być odczucia użytkownika – obsługa ekranu palcem, wyświetlanie grafiki i animacje. Z kolei klawiatura ma nam pomagać pisać, przewidując co chcemy kliknąć. Jeśli jednak jesteśmy tak leniwi, że i to nam nie wystarczy, po raz pierwszy dyktowanie będzie możliwe także offline.
Od kilku lat Google stara się odejść jedynie od wytwarzania oprogramowania, ale chce też produkować sprzęt. Zaczęło się w 2008 roku od Google G1, później przyszła era Nexusów. Trwa ona nadal, a nawet ma się coraz lepiej. Nowym urządzeniem w tej linii jest Nexus 7, czyli pierwszy tablet od Google’a. Co prawda jego start jest nieco spóźniony, ale urządzenie może nadrabiać osiągami technicznymi. Wyświetlacz HD o rozdzielczości 1280×800 pikseli, bateria umożliwiająca oglądanie filmów HD przez 9 godzin i tylko 340 gram wagi. Atrakcyjna jest też cena – 199 dolarów za podstawową wersję.

Po raz kolejny udowodniono też, że Google stara się nadgonić zaległości w dziedzinie dostarczania rozrywki. Dlatego chce wypuścić na rynek Nexus Q, które ma zarządzać naszymi zasobami (szczególnie pobranymi z Google Play, sklepu z aplikacjami, muzyką i filmami). Będziemy mieli też okazję sprawdzić co słuchają lub oglądają nasi znajomi. Problemem może być cena – już pisze się, że 300 dolarów to za dużo.

Zmiany zapowiedziano także w serwisie społecznościowym Google+, który jak na razie przegrywa rywalizację z Facebookiem. Pracownicy giganta z Mountain View robią dobrą minę do złej gry chwaląc się, że bardzo aktywni są astronomowie a z urządzeń mobilnych odwiedza ją więcej użytkowników niż z komputerów. Dlatego też stworzono specjalną aplikację, która ma ułatwić posiadaczom tabletów korzystanie z G+.

Tak wielką liczbą ofert Google wyraźnie pokazał, że nie zamierza stać się kolejnym Microsoftem – wielką korporacją czerpiącą profity tylko z jednego produktu.

Author: Redakcja

Dodaj komentarz